System czy aktor? Źródła i trwałość pokojowego wzrostu Chin
Napoleon Bonaparte miał kiedyś powiedzieć o Chinach: „chory śpiący olbrzym, który kiedy się obudzi, wstrząśnie światem.” Dynamiczny wzrost Chin na przestrzeni ostatnich kilku dekad wzbudził wiele obaw o skutki owego wstrząsu, jak i prawdziwych intencji przywódców chińskich. Konsekwentne dążenie do powiększenia znaczenia Chin w globalnej gospodarce obudowane zostaje bowiem zwiększonymi wydatkami zbrojnymi i większą asertywnością Chin w regionie Azji Południowo-Wschodniej. W świetle tych procesów przedstawiciele szkoły realistycznej prognozują, iż sprzeczność interesów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Państwem Środka doprowadzi do konfliktu o dominację, której efektem może być nawet ukształtowanie się alternatywnego porządku międzynarodowego. Obawy głoszone przez realistów, co do możliwości chińskiej kontestacji istniejącego porządku i bezpośredniej konfrontacji z Ameryką jak na razie nie wydają się mieć jednoznacznych dowodów. Chiny postępują na drodze pokojowego rozwoju, co uchwycone zostało m.in. przez przedstawicieli szkoły liberalnej. W eseju przedstawione zostanie zagadnienie pokojowego wzrostu Chin, jego źródła i trwałość na podstawie liberalnej teorii stosunków międzynarodowych. Pokojowy wzrost Chin zbadany zostanie z punktu widzenia aktora, poprzez motywacje, sytuacje gospodarczą i struktury władzy, oraz z punktu widzenia systemu międzynarodowego, a więc instytucji i norm, które współtworzone są przez współczesne Chiny. Przegląd ten pozwoli ocenić, w jakim stopniu źródłem pokojowego wzrostu jest aktor, a w jakim system, w którym funkcjonuje.
Dlaczego liberalizm? Andrew Moravcik w szeroko cytowanym artykule „Taking Preferences Seriously: Liberal Theory of International Relations” podsumowuje główne założenia teorii liberalnej argumentując, iż jest ona przydatna do szerokiej analizy polityki zagranicznej danego państwa z uwzględnieniem aktorów społecznych, norm i instytucji, funkcjonujących zarówno wewnątrz państwa jak i na arenie międzynarodowej, podejmując kwestie takie jak polityczna reprezentacja, preferencje państw, czy współzależność gospodarcza. Teoria liberalna dostarcza, „teoretyczną eksplanację treści polityki zagranicznej”, a także pozwala na „wyjaśnienie historycznych zmian w systemie międzynarodowym”, co pomoże w opisaniu fenomenu pokojowego wzrostu Chin od innej strony. Liberalizm potwierdza istnienie anarchii (brak nadrzędnej regulacji nad systemem), niemniej anarchia, wbrew temu, co twierdzą realiści nie musi prowadzić do konfliktów i wojen. Państwa akcentują wspólne interesy, które realizowane są dzięki współpracy międzynarodowej. Ważne tu jest także pojęcie preferencji, czyli zestaw fundamentalnych interesów definiowanych wobec państw świata, które to formułowane są na bazie czynników wewnętrznych (polityczna reprezentacja-interesy grup, imperatyw gospodarczy itd.) Liberalizm przy tym zakłada postęp – ewolucję stosunków międzynarodowych ku lepszemu. W tym miejscu zaznaczyć należy, iż kompletne zastosowanie teorii liberalnej jest w przypadku ChRL niemożliwie, ponieważ nie funkcjonuje tam system demokratyczny. Stąd pewne założenia przyjęte w analizie będą zakłócone, ze względu na fakt braku politycznej reprezentacji. Sam liberalizm dostrzega różnorodność systemów politycznych na świecie, dlatego też pewne aspekty tej teorii pozwolą na wyjaśnienie pokojowego wzrostu Chin na przestrzeni ostatnich kilku dekad.
Z poziomu aktora funkcjonującego w rzeczywistości międzynarodowej, teoretycy liberalnego paradygmatu argumentują, iż źródeł zachowań państwa na arenie międzynarodowej należy poszukiwać w uwarunkowaniach wewnętrznych, na które składa się kompleks czynników, w tym zbiór powszechnie uznawanych, narodowych tożsamości dotyczących kształtu granic, ale także doświadczeń historycznych, które w zachowaniach politycznych reprodukowane są przez elity polityczne lub społeczeństwo. Z perspektywy historycznej, charakter polityki zagranicznej Chin różnych epok nie odznaczał się agresją. Unikalna w skali świata tradycja Państwa Środka w naturalny sposób wykształciła u Chińczyków szczególne podejście do historii i dziedzictwa wykształcając postawy sinocentryczne. Licząca ponad 4500 lat chińska kultura polityczna i strategiczna skodyfikowana została niejako w traktacie Sztuka wojny. Autor dzieła, Sun Tsu, przedstawia ideał polityki państwa, gdzie użycie siły traktowano, jako ostateczną konieczność, promując umiarkowane metody. Również wyprawy chińskiej floty cesarskiej po Oceanie Indyjskim z czasów dynastii Ming, pod dowódcą admirała Zheng He potwierdzają, iż pokojowa koegzystencja oraz harmonia są ważnym elementem chińskiej tradycji.
Pokojowy rozwój w formie dosłownej to jednak koncepcja stosunkowo nowa. Sformułowana została przez Zhenga Bijana, obecnie kierownika Chińskiego Forum Reform, wcześniej wieloletniego polityka i doradcę w Komunistycznej Partii Chin. Zheng Bijian analizę wzrostu gospodarczego Państwa Środka osadza nie tylko na fundamentach tradycji, ale także na obecnych realiach społeczno-ekonomicznych. Od początków ery modernizacji zapoczątkowanej przez Denga Xiaopinga Chiny otworzyły się na świat, a rozwój ekonomiczny stał się kluczowym priorytetem KPCh. Polityka zagraniczna Denga znacznie różniła się od konfrontacyjnego charakteru polityki poprzednika – Mao Zedonga. Chiny podjęły działania mające na celu ukształtowanie pokojowych, bazujących na współpracy relacji z krajami na świecie, bez względu na ideologiczny czy polityczny profil. Główną przesłanką tych działań było założenie, iż niekonfrontacyjna polityka pomoże sprowadzić zagraniczne inwestycje i wzmocnić relacje handlowe. Nadrzędnym celem są systematyczne działania na rzecz rozwoju społecznego w atmosferze zewnętrznego pokoju i wewnętrznej harmonii. Bijian konfrontując trajektorię polityki prorozwojowej z rozwojem wcześniejszych wschodzących potęg, podkreśla, iż przykład Chin jest odrębny, ponieważ „opiera się na kapitale, technologii i zasobach uzyskanych metodami pokojowymi.” W ocenie dokonań przywódców chińskich w dziedzinie modernizacji stwierdza on jednak, iż pomimo wielu pozytywnych osiągnięć, rozwój Chin jest wciąż niekompletny, czego powodem są ograniczone zasoby surowców, wyzwania związane z zanieczyszczeniem środowiska i potężnymi nierównościami społecznymi. Chiny będą więc wprowadzać w życie założenia strategii prorozwojowych przez kolejne 50 lat „dalej otwierając swoją gospodarkę i odgrywając konstruktywną rolę, zamiast stanowić zagrożenie dla społeczności międzynarodowej”. Kwestie zabezpieczenia rozwoju pojawiają się także w oficjalnych dokumentach strategicznych ChRL, w których panuje przekonanie, iż jedynymi istotnymi zagrożeniami są te, które dotyczą warunków rozwoju Państwa Środka. Ich źródłem zaś jest hegemonizm, polityka prowadzona w duchu siły i zbrojenia. Głównymi celami emanującymi z tych dokumentów dla Chin jest rozwój ekonomiczny kraju i zapewnienie bezpieczeństwa modernizującemu się krajowi. Chiny, prowadzą zatem politykę bezpieczeństwa o charakterze defensywnym, deklarując konsekwentnie pokojowe zamiary, nieagresywny charakter polityki zagranicznej, niedążenie do hegemonii, negatywne gwarancje w kwestii użycia broni jądrowej jako pierwsza strona (no first use), i deklarują użycie chińskich sił zbrojnych wyłącznie w celach obronnych. Rozwój gospodarczy Chin zgodnie z założeniami liberalizmu ekonomicznego prowadzi do wzrostu współzależności między poszczególnymi aktorami stosunków międzynarodowych zwiększając koszty wojen. W istocie, obecnie ekonomizacja polityki powoduje, iż wszczynanie konfliktów byłoby nie tylko szkodliwe dla Chin, ale również dla całej gospodarki światowej z powodu ścisłych współzależności ekonomicznych między Chinami, USA i Europą.
Wychodząc poza sferę oficjalnych dokumentów i deklaracji polityków, w zachowaniu Chin zaobserwować można także inny element liberalnej teorii – rozproszenie władzy politycznej między odrębne instytucje, aktorów i wpływowe ośrodki opisywane na gruncie teorii racjonalnego wyboru. Na gruncie teorii liberalnej, badania wpływu poszczególnych aktorów rozpatrywane były głównie w ramach nurtu analizy polityki zagranicznej, która wpisuje się niejako w założenia teorii liberalnej. Analiza ta zaowocowała wypracowaniem modelu polityki biurokratycznej opisanym m.in. w pracach Mortona Halperina i Grahama Allisona. W paradygmacie biurokratycznym, decyzje podejmowane są w wyniku negocjacji i całego procesu budowania konsensusu, dlatego też dana decyzja i jej kształt zależy od przewagi konkretnego aktora lub grupy aktorów, interesów politycznych, poparcia społecznego czy chociażby interesów prywatnych. Wbrew pozorom, na szczytach władzy ChRL te tendencje również występują. Zjawisko to jest o tyle interesujące, iż widoczne jest w państwie, które dyskusje na temat możliwość liberalizacji systemu politycznego w kierunku ustroju demokratycznego, zbywa krótkim „może kiedyś”. Poza oficjalnymi aktorami, w postaci Komitetu Stałego Komunistycznej Partii Chin, Rady Państwa i armii, duży wpływ na formułowanie polityki zagranicznej mają także wysocy rangą przedstawiciele partii. Ilość aktorów i różnorodność ich interesów wymusza szerokie konsultacje od Politbiura po niższe elementy chińskiej biurokracji, by osiągnąć konsensus. Nawet Hu Jintao konsultuje swoje decyzje mimo pełnienia funkcji lidera KPCh, przywódcy państwa i armii, dla zapewnienia jedności partii i różnorodnych frakcji, by utrzymać ich lojalność. W coraz większym stopniu wpływ na podejmowane decyzje mają także podmioty prywatne, takie jak firmy prowadzące ekspansję gospodarczą w Afryce i Ameryce Południowej, firmy energetyczne. Od ogłoszenia przez rząd polityki promocji chińskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej, maja one większy wpływ na kształtowanie obrazi Chin na świecie, a więc i także na formułowanie polityki zagranicznej. Według raportu SIPRI, ponad połowa z wizyt Hu Jintao w latach 2005 – 2010 odbyła się w krajach, gdzie interesy prowadzą firmy chińskie. Chińskie społeczeństwo również posiada ograniczony wpływ dzięki internetowi i tzw. netizens – anonimowi blogerzy, formułujący często postulaty nacjonalistyczne w państwie, które wciąż pozbawia swoich obywateli wolności słowa. Wpływ ten w Chinach nie jest stały. Chińscy politycy traktują media, w tym blogerów, w sposób ambiwalentny, popierając bądź wyciszając opinię publiczną w zależności od doraźnych potrzeb. Przykładem silnej presji ze strony tych kręgów była reakcja na incydent w pobliżu wysp Senkaku/Diaoyu, kiedy Japończycy aresztowali załogę chińskiej łodzi rybackiej.
Innym z przykładów podziałów chińskiego procesu decyzyjnego jest obecna debata w Chinach nad wielką strategią Państwa Środka i przyszłym usytuowaniem Pekinu w globalnej architekturze. Pod przywództwem Hu Jintao władze w Pekinie sformułowały nowe kierunki dla polityki zagranicznej, które przez prezydenta ChRL określone zostały, jako obrona interesów suwerenności bezpieczeństwa i rozwoju. Można więc przypuszczać, iż o ile nie wydarzy się coś, co może podważyć podstawy chińskiego przywództwa bądź integralności Chin – jak na przykład formalna deklaracja niepodległości Tajwanu – Pekin będzie nadal skupiał się na rozwoju ekonomicznym i społecznym, także na polu polityki zagranicznej. Z drugiej jednak strony, deklarowane pokojowe nastawienie kraju na drodze rozwoju, krytykowane jest przez wiele mediów – prasę drukowaną i elektroniczną, a także chińską blogosferę. Stronnicy twardszej polityki twierdzą, iż Chiny są na tyle silne, że mogą pozwolić sobie na większą asertywność. Zwolennicy asertywnych Chin argumentują, iż Chiny powinny poszukać strategicznych partnerów pomiędzy krajami, które stoją w opozycji do Zachodu. Inna szkoła popiera jedną z lekcji ery Denga o „ukrywaniu blasku i dbaniu o ciemność”. Członkowie tej grupy tacy jak były minister spraw zagranicznych Tang Jiaxuan, czy były wiceszef sztabu armii chińskiej oceniają, iż Chiny na obecnym etapie są jeszcze państwem rozwijającym się i dlatego powinny skupić się na rozwoju. Utrzymywanie ograniczonej asertywności w polityce zagranicznej, umożliwi bowiem skoncentrowanie się na wewnętrznych priorytetach.
Powyższe argumenty pozwalają wyjaśnić na gruncie teorii liberalnej źródła i perspektywy trwałości pokojowego rozwoju Chin z poziomu aktora ugruntowanego w długowiecznych chińskich instytucjach wypływających z narodowych tradycji, opierającego się przede wszystkim na imperatywie ekonomicznym i skoncentrowanemu na poprawie sytuacji obywateli. Zgodnie z argumentami nurtu neoliberalnego, zarówno oficjalne dokumenty jak i wypowiedzi polityków wskazują, iż preferencją Chin jest pozostać „racjonalnym egoistą”, zainteresowanym korzyściami ze współpracy i rezygnującym z używania siły zbrojnej. Dobrą tego ilustracją może być niedawne oświadczenie Premiera Wena Jiabao o stosunkach z USA, gdzie stwierdził, iż „wspólne interesy przeważają nad tym, co oba państwa różni.” Obecny status nowej potęgi sprzyja wewnętrznym podziałom opinii, dotyczącym przyszłości Chin na arenie międzynarodowej, zarówno w kręgach rządowych jak i w kanałach komunikacyjnych (grupach interesów, środkach masowego przekazu i choć w ograniczonym zakresie, pośród opinii publicznej. Chiny, jako aktor, preferują kontynuowanie pokojowego wzrostu gospodarczego w miejsce agresji i konfliktu. Zwiększanie potencjału militarnego można z tej perspektywy zinterpretować, jako zabezpieczenie kierunku i dynamiki wzrostu w przyszłości.
Ten ostatni element chińskich preferencji napotyka na opór innych aktorów systemu międzynarodowego, którzy obawiają się nadmiernego wzrostu militarnej potęgi Chin. Preferencje takich państw jak członkowie ASEAN, czy Japonia i Korea, pomimo szerokich kontaktów gospodarczych, są sprzeczne z preferencjami chińskimi, ponieważ obawiają się one wzrostu potęgi ogromnego sąsiada. Innymi słowy, konfiguracje preferencji państw regionu Azji Południowo-Wschodniej na wypadek intensyfikacji działań Chin na arenie międzynarodowej będą oscylowały bardziej w stronę zapewnienia sobie bezpieczeństwa niż współpracy z Pekinem.
Wzrost potęgi Chin i asertywność na arenie międzynarodowej rodzą także obawy o możliwość zmiany istniejącego porządku międzynarodowego przez wrogo nastawioną potęgę. Od początku reform w 1979 roku gospodarka chińska wzrastała w niespotykanym dotąd tempie, rosnąc od tamtego czasu czterokrotnie. Chiny modernizują także swoją armię, inwestując w najnowsze technologie, m.in. samolot J-20, rakiety manewrujące, czy samoloty bezzałogowe. Poziom wydatków wojskowych szacuje się obecnie na drugi po Stanach Zjednoczonych. Chińczycy rozwijają również relacje z państwami Afryki i Ameryki Południowej, prowadząc tam intensywną ekspansję gospodarczą w poszukiwaniu surowców napędzających chiński wzrost gospodarczy. Ekspansja ta, czego przykładem są chociażby pozbawione warunków demokratyzacji oferty pomocy rozwojowej w zamian za współpracę gospodarczą, nie zawsze odbywa się przy uwzględnieniu powszechnych norm instytucji obecnego porządku międzynarodowego. Jak głoszą realiści, rezultatem różnic interesów pomiędzy Chinami, a wciąż utrzymującymi pozycję lidera Stanami Zjednoczonymi, oraz wrastająca gospodarcza i militarna pozycja Chin, doprowadzą do drastycznej zmiany dystrybucji siły na świecie, podważając tym samym podstawy istniejącego porządku międzynarodowego.
Jednak, jak wskazuje G. John Ikenberry, do tej zmiany nie musi dojść, ponieważ dzisiejszy porządek międzynarodowy charakteryzuje się zupełnie innymi cechami od tych, które towarzyszyły poprzednim zmianom pozycji supermocarstw. To, co go odróżnia to wielość i wysoki poziom zaawansowania struktur, norm i instytucji międzynarodowych o charakterze powszechnym, które Chiny współtworzą. Co istotne, system ten, za sprawą Franklina D. Roosevelta i koncepcji Czterech Policjantów, już u swego zarania zakładał, iż Chiny staną się jego częścią oraz współtworzyć będą nową architekturę stosunków międzynarodowych. Ta nowa architektura nawiązywała do idealistycznych tradycji W.Wilsona i przerodzić się miała w globalny systemu bezpieczeństwa zbiorowego, kładąc kres systemowi równowagi sił. Rezultatem tych wysiłków było włączenie Chin w skład pięciu potęg tworzących Radę Bezpieczeństwa ONZ. Chiny przystąpiły także do innych globalnych instytucji bezpieczeństwa jak Traktat NPT czy Grupa Dostawców Nuklearnych.
Co więcej, dynamiczny wzrost gospodarczy Chin nie występował w izolacji od instytucji i norm zachodniego porządku międzynarodowego. Wręcz przeciwnie, postępował on w jego ramach. Chinom trudno byłoby osiągnąć obecny poziom rozwoju bez uczestnictwa w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, Banku Światowym czy Światowej Organizacji Handlu. Ta ostatnia, dzięki regułom dotyczącym handlu i procedurom rozwiązywania sporów pozwoliła na stabilny wzrost gospodarczy i rozwój wymiany handlowej z innymi członkami tego reżimu. Przywódcy chińscy z pewnością rozumieją, że w dzisiejszych czasach ekonomizacji polityki dalszy wzrost gospodarczy zapewniony zostanie dzięki poszerzaniu współpracy z wieloma aktorami w miejsce agresywnej polityki, która od współpracy będzie odstraszać. Jednym z czynników tego wzrostu jest intensyfikacja aktywności w Afryce i Ameryce Łacińskiej oraz zapewnienie ciągłości dostaw towarów i surowców drogą morską na płaszczyźnie regionu Azji Południowo-Wschodniej. Z tej perspektywy, argumenty niektórych badaczy o zagrożeniu płynącym dla swobody przepływu przez chociażby Morze Południowo-Chińskie stają się dyskusyjne, ponieważ Pekin ma podobne interesy w tej kwestii jak inne zainteresowane państwa. Istotnym fenomenem postawy Chin w instytucjach zachodnich jest także dążenie Państwa Środka do zwiększenia własnych wpływów m.in. w Międzynarodowym Funduszy Walutowym i Banku Światowym. Dowodzi to nie tylko braku kontestacji istniejącego porządku, ale także akceptacji jego założeń i próby zwiększenia własnego oddziaływania w jego ramach. Własne wewnętrzne problemy ChRL, związane z dewastacją środowiska naturalnego, spowodowały również bardziej konstruktywną postawę Pekinu podczas rozmów w ramach negocjacji klimatycznych i większą współpracę z państwami, które stosują rozwiązania czystej energii. Nawiązując zatem do liberalnej teorii reżimów, Chiny współtworzą domniemane lub wyraźnie określone zasady, normy i reguły, które są jednolite wobec oczekiwań aktorów w nich uczestniczących. Chiny współtworzą powszechny system bezpieczeństwa zbiorowego, reżimy dotyczące bezpieczeństwa, międzynarodowej wymiany i problemów globalnych, jak globalne ocieplenie.
Poza aktywnym uczestnictwem w formalnych instytucjach, Chiny działają także w nowych ramach współpracy politycznej i ekonomicznej, takich, jak Rozmowy Sześciostronne, Dialog Strategiczno-Ekonomiczny ze Stanami Zjednoczonymi, dialog w ramach BRICS czy G-20. Aktywność na polu rozmów sześciostronnych w sprawie programu nuklearnego Korei Północnej, ma na celu ochronę chińskich interesów na półwyspie koreańskim, ale także próbę budowy pozytywnego wizerunku Chin jako „odpowiedzialnego uczestnika globalnego porządku (responsible stakeholder)” cytując słowa byłego szefa Banku Światowego Roberta Zoellicka. W celu budowy wzajemnego zaufania i zrozumienia w stosunkach dwustronnych Stany Zjednoczone i Chiny ustanowiły tzw. Dialog Strategiczno-Ekonomiczny – istniejącą już od trzech lat, regularną (dwa razu w roku) praktykę spotkań miedzy przedstawicielami najwyższych organów decyzyjnych Chin i USA, podczas których obie strony dyskutują o problemach gospodarczych, ale i bieżących zagadnieniach relacji dwustronnych a także sprawach globalnych takich jak proliferacja broni masowego rażenia, czy zmiany klimatyczne. Obie strony doskonale rozumieją, iż skala współzależności między nimi sprawiłaby, że ewentualny konflikt doprowadziłby do katastrofy. Stąd decydują się na tworzenie ram dla bardziej efektywnej dwustronnej współpracy. Chiny pozytywnie odpowiedziały także na raport Goldman Sachs, który zapoczątkował formalne spotkania grupy BRICs, skupiające Brazylię, Rosję, Indie, Chiny i RPA mające na celu zwiększenie powiązań i wpływów tych państw na arenie międzynarodowej. Chiny zaangażowały się także w forum współpracy w ramach G-20, gdzie kraje rozwijające się odegrały w ostatnim czasu z związku z kryzysem ogromną rolę i zyskały na prestiżu w obliczu problemów państw rozwiniętych. Również wspomniana wyżej ekspansja gospodarcza w Ameryce Łacińskiej, Afryce i na Bliskim Wschodzie nie posiada znamion agresji, motywowana jest bowiem względami gospodarczymi, a ściślej możliwościami pozyskania źródeł surowców koniecznych do utrzymania wzrostu gospodarczego. Znamienne jest także to, iż angażując się na tych obszarach Chiny nie aspirują do wejścia w rolę, jaką pełnią tam Stany Zjednoczone. Rozszerzając współpracę na arenie globalnej Chiny tworzą gęstą sieć powiązań o naturze czysto gospodarczej. Pomimo rosnącej aktywności w ramach instytucji obecnego porządku międzynarodowego, Chiny nie posiadają jeszcze statusu globalnej potęgi równej Stanom Zjednoczonym. Liberałowie mówią, iż potęga polega na woli użycia przez państwo dostępnych jemu zasobów, a nie jak twierdzą realiści, wyłącznie na posiadanych przez nie zdolnościach. Polityka Pekinu wpisuje się w to stwierdzenie. Koszty objęcia statusu globalnej potęgi wiązałyby się z ogromną odpowiedzialnością, a wraz z tym i ogromnymi kosztami. Chiny jak na razie nie chcą ich ponosić, dlatego skupiają się na rozwoju gospodarczym i otwieraniu na współpracę. Co więcej, głoszony przez realistów koniec zachodnich instytucji, związany z dynamicznym wzrostem Chin i kontestacją fundamentów tego porządku prawdopodobnie nie nastąpi, ponieważ Pekin nie jest w stanie zaproponować nic innego. Innymi słowy nie posiada koncepcji, woli, ani zasobów do stworzenia tego, co liberałowie nazwaliby globalnym dobrem publicznym takim jak istniejące instytucje i normy. W konsekwencji, Chińczycy będą nadal korzystać z obecnego porządku. Co więcej, w interesie Pekinu jest stosowanie się do jego reguł dla zwiększenia swych wpływów.
Powracając do początkowego pytania o źródła i trwałość pokojowego wzrostu Chin, odpowiedź, której udzielę nie będzie jednoznaczna. Argumenty przedstawione powyżej dowodzą, iż źródłem pokojowego wzrostu są zarazem aktor jak i system. Koncepcja pokojowego wzrostu jest spójna zarówno z chińską tożsamością jak i z bieżącym preferencjami państwa, które wyraźnie podporządkowuje swoją politykę zagraniczną rozwojowi gospodarczemu. Chiny będą zatem preferować, używając pojęć teorii liberalnej, postawy koncyliacyjne kierując się ku współpracy, nie konfliktowi, mając na uwadze deklarowaną chęć poprawy warunków życia w kraju. Nie jest to oczywiście pogląd jednolity, ponieważ, co wykazano powyżej, istnieje wiele koncepcji popieranych zarówno przez aktorów wewnątrz administracji państwowej jak i poza nią. Niemniej, skala wciąż rosnących powiązań między Chinami a USA, ale także związków z innymi państwami, pozwala stwierdzić, iż pokojowy wzrost Chin będzie trwał tak długo jak preferencją Pekinu będzie kontynuowanie gospodarczego rozwoju.
Z drugiej strony, oceniając źródła i trwałość tego zjawiska nie można zapomnieć także o systemie, w którym funkcjonują. Od początku istnienia obecnego porządku, Chiny stanowiły jego ważną część. Ich wzrost również odbywał się w jego ramach i z poszanowaniem jego zasad. Stworzenie ram nowego systemu byłoby niezwykle trudne i wymagałoby zarówno hard power jak i soft power, której obecnie Chiny nie posiadają na skalę, jaką w analogicznym okresie tuż po II wojnie światowej posiadały Stany Zjednoczone. Dlatego też można ocenić, iż pokojowy charakter wzrostu państwa o rosnącej sieci współzależności i korzystający z globalnych publicznych dóbr generowanych przez międzynarodowe reżimy będzie relatywnie trwały.


